Przestałem sprawdzać, czy znasz odpowiedź

Kandydat powtórzył moje pytanie, odczekał chwilę i wyrecytował definicję słowo w słowo. Pytania się nie zmieniły. Zmieniło się to, co mierzą.

Sep 1, 2026~3 min czytania
Przestałem sprawdzać, czy znasz odpowiedź

Miałem raz jedną sytuację na rekrutacji, że kandydat powtarzał moje pytanie i jakby czekał chwilę, aż mu się coś wygeneruje, a potem mówił definicję 1:1 z encyklopedii.

Celem pracy z kodem oraz takiej rekrutacji nie jest usłyszenie regułki, tylko zobaczenie, jak dana osoba to rozumie i co pod tym się kryje. Pytania od lat są te same. Zmieniło się to, co mierzą.

Poza pracą jako React developer i architekt frontendu prowadzę zespół programistów i mam tę niesamowitą okazję, aby porozmawiać z kolegami po fachu, zobaczyć, jak ktoś myśli i jak używa nowoczesnych narzędzi.

Na początku stawiam na pytania do kandydata z poziomu soft skills. Tylko tych bardziej technicznych. Wiem, jaka osoba będzie pasowała do danego ustawienia w ekipie. Dlatego najpierw sprawdzam, jak kandydat odnosi się do pracy z innymi developerami, jak odbiera code review. Błahe, prozaiczne rzeczy, a często otrzymuję odpowiedzi, że jak ktoś bardzo się czepia mojego kodu, to średnia sprawa. Albo też, w dobie AI, po co ma mi ktoś kod sprawdzać, skoro AI tak świetnie generuje.

Następną rzeczą, jaką sprawdzam, jest podejście kandydata do pracy z osobami nietechnicznymi. Zespoły są różne, jedne większe, drugie mniejsze. Najważniejszym skillem jest możliwość wyjaśnienia osobie nietechnicznej, że dane rozwiązanie nie będzie performant, algorytmicznie dobre, tylko sprawi problemy, a można je wykonać w inny sposób. Dlaczego? Dlatego, że czasami jest tak, że developer, mając swoje ego, wykona zadanie bez względu na wszystko, aby udowodnić, że dowozi. Co potem skutkuje tym, że dany feature można było napisać w bardziej performant, algorytmiczny sposób. Czasami też developer musi prezentować swoje rozwiązanie na demo i padną pytania od osób nietechnicznych. Bardzo dobrze świadczy o osobie, jak ze spokojem odpowie na pytania i zaproponuje rozwiązania.

Kolejną rzeczą w dzisiejszych czasach jest podejście do AI i generowanego kodu. Czy dany developer jest tylko vibe coderem, który po prostu robi enter, enter, pach, rozwiązanie i cześć. Nawet mając CLAUDE.md na miejscu, bez dodatkowej weryfikacji. Co potem skutkuje wprowadzeniem dangerouslySetInnerHTML na produkcję bez odpowiedniej sanityzacji. Następnie, czy klucze muszą być unikalne, czy dane rozwiązanie naprawdę musi być zmemoizowane. Jeśli kandydat odpowiada własnymi słowami, podaje przykłady ze swojego doświadczenia, wiem, że to będzie osoba, z którą warto pracować. Gdy już przejdziemy przez gąszcz niby podstawowych pytań, aczkolwiek nie do końca, przechodzę do trudniejszych. Jeśli kandydat nie przebrnie przez te podstawy, to nawet nie przechodzę do trudnych pytań.

Nie sprawdzam, czy kandydat zna odpowiedź, tylko czy się przy niej zatrzyma. Model nigdy się nie zatrzymuje.

Czy ten wpis był pomocny?

Czego naprawdę szukam na rozmowie technicznej w 2026 | Code Nomad